Jak porównać specyfikacje mocy amplitunera A/V przez Jason Hicks 17 maja 2018 r.

Podobnie jak wiele zakupów elektroniki użytkowej, odbiornik A / V jest znaczącą inwestycją. Nie tylko prawdopodobnie wydasz co najmniej 600 $ na jeden, ale będzie miał duży wpływ na to, jak brzmi dźwięk pochodzący z twoich głośników. Krótko mówiąc, wszystko, co zostanie przepuszczone przez amplituner A/V, będzie brzmiało tak dobrze, jak poziom jakości, który może on obsługiwać. Więc kiedy kupujesz amplituner, jak możesz powiedzieć, które modele są w stanie sprostać zadaniu zapewnienia Ci najwyższej klasy wydajności, której potrzebujesz? Czytaj dalej, a my przełamiemy tajniki porównania odbiorników.

Jest to ogromny temat, więc dla celów tego artykułu, mamy zamiar skupić się tylko na porównaniu mocy odbiornika A/V. Przebiegniemy przez kilka kluczowych rzeczy, na które należy zwrócić uwagę podczas porównywania mocy różnych modeli, jak również identyfikując niektóre z trików, które producenci wykorzystują do zawyżania swoich specyfikacji.

Waga ma znaczenie

Brzmi prosto, ale to prawda, jeden łatwy sposób, aby zidentyfikować, czy odbiornik ma wysokiej jakości zasilacz i transformator jest spojrzeć na wagę jednostki. Tańsze zasilacze i transformatory oraz związane z nimi komponenty będą mniejsze i bardziej lekkie. Jest jednak jedno zastrzeżenie, dotyczy to porównania odbiorników z tradycyjnymi wzmacniaczami A/B. Odbiorniki, które wykorzystują wzmacniacze klasy D będą lżejsze, ponieważ technologia cyfrowa, którą wykorzystują nie wymaga większego transformatora i radiatorów wzmacniacza A/B. Spójrz na Yamahę RX-V585. Jest to model z niższej półki cenowej i kosztuje tylko 499 dolarów. Waga wynosi 17,9 lbs, co jest dość niską wagą jak na amplituner A/V. Dla kontrastu, Onkyo TX-NR585, który jest w podobnym przedziale cenowym i posiada porównywalną specyfikację, waży 20,7 funta, czyli prawie trzy funty więcej. Nawet jeśli obydwa urządzenia mają moc 80 W/kanał, stawiam, że Onkyo dostarczy więcej mocy w rzeczywistych warunkach, ponieważ prawdopodobnie korzysta z komponentów wyższej jakości. Oczywiście, to tylko przypuszczenia, ale warto zauważyć, że Onkyo są dość legendarne pod względem stosunku jakości do ceny i mocy jaką zapewniają. Reputacja niższych modeli Yamahy jest nieco bardziej mieszana, a wiele z ich wyróżnień opiera się na cechach i wydajności wideo, a nie na mocy. Mówiąc o mocy, przyjrzyjmy się, na co należy zwrócić uwagę podczas porównywania specyfikacji.

Rozszyfrowywanie specyfikacji mocy

Spójrzmy na stronę specyfikacji innego odbiornika, Pioneer Elite VSX-LX102 i spójrzmy na specyfikację mocy na samej górze po lewej stronie. Zauważ, że są tam wymienione dwie specyfikacje, 170 W/ch (6 omów, 1 kHz, THD 10%, 1 kanał napędzany), a następnie 80 W/ch (8 omów, 20 Hz-20 kHz, THD 0.08%, 2 kanały napędzane, FTC). Dość duża różnica w jednej specyfikacji, która mówi o 170 watach/kanał, a w drugiej już tylko o 80 watach/kanał. Która specyfikacja mocy jest więc prawidłowa? Cóż, tutaj sprawa robi się nieco skomplikowana, ponieważ technicznie rzecz biorąc obie specyfikacje są ważne, jednak w przypadku 170 W/kanał, opierają się one na bardzo specyficznych warunkach, których wystąpienie w rzeczywistości jest bardzo mało prawdopodobne. Aby faktycznie uzyskać 170 W z tego amplitunera, trzeba będzie wysterować tylko jeden kanał, czyli tylko jeden głośnik, a ten głośnik będzie musiał być znamionowo obciążony 6 omami, a także będzie musiał wytwarzać tylko ton o częstotliwości 1 kHz. Kiedy głośnik wytwarza tylko ton o częstotliwości 1 kHz? Tylko wtedy, gdy używasz tonu testowego o tej konkretnej częstotliwości, dla wszystkich intencji i celów głośnik nigdy nie będzie wytwarzał tylko jednej częstotliwości podczas rzeczywistego użytkowania. Aha, i przy okazji, całkowite zniekształcenia harmoniczne (THD) wyniosą 10%, co oznacza, że podkręciłeś głośność do punktu, w którym głośnik produkuje tony szumu i w zasadzie brzmi okropnie. Jak więc widać, ta specyfikacja jest tam tylko po to, aby odbiornik wyglądał, jakby dostarczał więcej mocy niż w rzeczywistości w normalnych warunkach. Teraz prawie każdy producent amplitunerów to robi, w rzeczywistości, jeśli spojrzysz na stronę Onkyo TX-NR 585 możesz zobaczyć to samo, więc Pioneer jest daleki od jedynego winowajcy.

W rzeczywistości w ostatnich latach sytuacja uległa poprawie, wcześniej zdarzało się, że w przypadku niektórych modeli podawano tylko tę zawyżoną specyfikację i nie zawracano sobie nawet głowy bardziej realistyczną wersją, którą przedstawia druga specyfikacja. Prześledźmy tę drugą specyfikację i zobaczmy, co mówi nam o mocy. Specyfikacja 80 W/kanał jest znacznie lepszym wskaźnikiem mocy, jaką amplituner faktycznie dostarczy. Po pierwsze, jest on podłączony do 8-omowego głośnika, który będzie pobierał mniej mocy. Po drugie, jest to sygnał w pełnym paśmie, od 20Hz do 20KHz, co jest typowym zakresem dla większości muzyki. Po trzecie, specyfikacja THD, która mierzy zniekształcenia, jest na poziomie .08%. Amplitunery z wyższej półki mogą uzyskać jeszcze niższy współczynnik THD, niektóre nawet do 0,01%, ale dla modelu w przedziale 500$ jest to do zaakceptowania. Wreszcie, w tym przypadku amplituner napędza dwa kanały zamiast jednego. W tym przypadku mamy do czynienia z lekkim oszukiwaniem, ponieważ w przypadku filmów bardzo często pięć lub nawet siedem kanałów emituje dźwięk jednocześnie, ale przynajmniej możemy polegać na tej specyfikacji dla mocy wyjściowej dla dwukanałowego słuchania muzyki. Należy pamiętać, że podczas oglądania filmów amplituner będzie dysponował mniejszą mocą. Dobrą wartością dla tego modelu byłaby moc w okolicach 60 W/kanał.

Testy na ławce: Prawdziwy dowód

Najlepszym sposobem, aby dowiedzieć się, jaki rodzaj soku masz zamiar uzyskać z odbiornika jest spróbować i znaleźć recenzję, w której umieścili odbiornik przez test ławki i zmierzyli jego rzeczywistą moc wyjściową. Jedną z publikacji, która regularnie zawiera test ławki jest Sound & Vision. Jeśli patrzysz na modele, zdecydowanie sprawdź najpierw ich recenzje, aby zobaczyć, czy poddali dany odbiornik testom. Przykładowo, ich najnowsza recenzja dotyczy NAD T 758 V3, a oto ich test na ławce lub, jak to nazywają, na ławce testowej, pomidor, tomahto, jak sądzę.

NAD T 758 V3 to urządzenie z dość wysokiej półki cenowej, wycenione na 1300 dolarów, więc powinniśmy się spodziewać, że przetestuje je całkiem nieźle i osiągnie w miarę zbliżone wyniki do podanych specyfikacji. W teście przeprowadzonym przez Sound & Vision uzyskano 100 W/kanał przy dwóch kanałach wysterowanych przy 8 omach i THD na poziomie 1%. Na stronie NAD-a widnieje informacja o 110 watach przy dwóch kanałach wysterowanych w ramach "zniekształceń znamionowych". Określenie "zniekształcenia znamionowe" jest dość niejasne i może oznaczać praktycznie wszystko, ale jeśli spojrzymy niżej zobaczymy, że reklamują THD na poziomie .08%. Są więc trochę nieuczciwi, ponieważ zgodnie z testem porównawczym przy THD .08% moc wyjściowa byłaby w rzeczywistości niższa niż 100 W/kanał. Jedną miłą rzeczą, którą NAD podaje jest "full disclosure", czyli wszystkie kanały wysterowane, pełny zakres sygnału przy .05% THD, co jest dość niską wartością. Według NAD-a wynosi ona 60 W/kanał. Jednak firma Sound & Vision stwierdziła, że moc wyjściowa wynosi 66 W/kanał przy wysterowaniu wszystkich kanałów, ale przy THD na poziomie .1%. Być może i tutaj mamy do czynienia z pewnym przekłamaniem, ale prawdopodobnie jest to tylko około 5 watów lub więcej. W sumie, jeśli spojrzymy tylko na test porównawczy, 66 W/kanał z THD .1% przy wszystkich kanałach to całkiem dobry poziom wydajności i ponownie, nie odbiega zbytnio od tego co podaje NAD. Jak widać, znalezienie testu porównawczego dla modelu, którym jesteśmy zainteresowani jest niezwykle cennym narzędziem oceny.

Transformatory i wzmacniacze: Konstrukcje High End

Jeśli jesteś na rynku amplitunerów klasy high-end, jest kilka rzeczy, na które należy zwrócić uwagę, aby upewnić się, że otrzymujesz wysokiej jakości konstrukcję wzmacniacza. Jedną z nich jest transformator toroidalny, który jest transformatorem w kształcie pierścienia lub pączka, to prawda, pączki nie są już tylko na śniadanie! Ale poważnie, ponieważ kształt pączka jest symetryczny, minimalizuje wyciek magnetyczny z transformatora, a także zmniejsza zakłócenia elektromagnetyczne do sąsiednich obwodów. Zasadniczo, pozwala to na wprowadzenie mniejszej ilości szumów przez transformator do reszty wzmacniacza. Transformatory toroidalne są również bardziej wydajne, co oznacza, że więcej mocy dociera do głośników, zamiast tracić ją na wycieki. Teraz nie zobaczysz transformatora toroidalnego w większości amplitunerów poniżej 3000$, ponieważ są one znakiem rozpoznawczym konstrukcji z wyższej półki. Kilka przykładów amplitunerów, w których zastosowano tranformatory toroidalne to Marantz SR8012 i Anthem MRX 1120.

Kolejną cechą wysokiej jakości amplitunera jest dyskretne wzmocnienie. W wielu amplitunerach z niższej półki wzmacniacze dla każdego kanału mogą mieć wspólny układ. W amplitunerach z całkowicie dyskretnymi wzmacniaczami, każdy kanał będzie miał swój własny obwód, w przeciwieństwie do układu scalonego, który łączy wszystkie wzmacniacze na jednej płytce. Zmniejsza to przesłuchy między kanałami, które są inną formą zakłóceń mogących powodować zniekształcenia. Marantz słynie z konstrukcji wzmacniaczy dyskretnych i oferuje je nawet w stosunkowo przystępnym cenowo modelu SR5012, który jest sprzedawany za 999 dolarów.

To podsumowuje nasze spojrzenie na porównywanie mocy odbiorników A/V, teraz, gdy wiesz, czego szukać, możesz podjąć świadomą decyzję o zakupie następnym razem, gdy jesteś na rynku, aby uaktualnić tę kluczową część swojego kina domowego. Mamy nadzieję, że Ci się podobało i jak zawsze, szczęśliwego słuchania!